Z Marcinem Najdenowem rozmawiała Agnieszka Piekut
Dlaczego zacząłeś zajmować się wizualizacjami?
Od zawsze sie interesowałem muzyką, koncertami, pokazami multimedialnymi oraz grafiką komputerową. Uczęszczając na koncerty oraz imprezy klubowe zauważyłem, że wizualizacje mi dawały jeszcze lepsze odczucie muzyki, tworzył się niesamowity klimat. Fajny moment związany z moją fascynacją wizualizacjami, był na jednej dużej imprezie, na której grał Dr.Motte (założyciel Love Parade), leciał soczysty bass, a na ekranach leciało zsynchronizowane ujęcie video, w którym pewien mężczyzna rozwalał ścianę wielkim młotem. Teraz to może nie brzmieć tak wystrzałowo, ale wtedy to naprawdę robiło wrażenie. Przy następnych obserwacjach zacząłem się interesować jak to się robi – czy to leci tak „na sztywno” z playera DVD czy gdzieś z tyłu sceny ktoś schowany to robi live. Okazało się, że można to robić i tak i tak. W tym czasie grałem imprezy jako DJ i stwierdziłem, że jak dodam jeszcze wizualizacje do tego co robię będzie jeszcze lepszy efekt. Oczywiście były całonocne poszukiwania software’u, który jest dedykowany do tego, tworzenie sampli video, oglądanie materiałów innych ludzi i td. Po jakimś czasie się zdecydowałem na pierwszy występ i tak się stałem VJem.
Czytaj resztę wpisu »